Świnka, katar, kac oraz … propozycje na weekend

Tak tytułem wyjaśnienia w skrócie, jak również rekompensaty za przedłużające się blogowe milczenie.

A było to tak …

Najpierw dopadła mnie rzeczywistość – ta prywatna i zawodowa, którą po dwóch tygodniach nieobecności trzeba było ogarnąć. Zaległości w pracowaniu, przytulaniu, układaniu puzzli, czytaniu bajek, spotkaniach, fakturach, przelewach, tak wielkie, że człowiek zamiast zabrać się do roboty tylko siedzi z niezbyt mądrą miną i kompletnym brakiem mocy, kiedy wszystkie już tak zwane bieżące sprawy ogarnie (czyli grubo po godzinie 21:00) i  mając przed sobą 1,5 metrową górę ubrań do prasowania, zamiast się z tą górą zmierzyć, tylko się miarowo kiwa. I tak się niestety jeszcze do dzisiaj odrobinę w pewnych sprawach kiwam …

Potem mieliśmy w domu świnkę i to niestety, wcale nie taką włochatą. Świnkę złapał gdzieś Tata Testerów, przywiózł do domu, podhodował, a potem 1,5 tygodnia w domu z nią na L4 siedział. Ale jak to mawiają – nie ma tego złego … bo dzięki temu mógł opiekować się Testerką, która w tak zwanym międzyczasie podłapała katar. Tak że szpital nadal funkcjonował, tylko jednego pacjenta przybyło. A że pacjentka należy do kategorii tych bardziej wymagających nieustającej animacji oraz przekąsek, to łatwo nie było.

No i przyszła kolej na ostatni tytułowy punkt programu czyli kac. Mój, żeby nie było niedomówień. Kac moralny, który zamiast przechodzić wzrastał wraz z każdym kolejnym dniem milczenia na blogu. Jestem tym faktem zawstydzona, gdyż wobec braku jednoznacznej deklaracji o zakończeniu bądź czasowym zawieszeniu w działaniach, czuję się niczym nieroztropny gospodarz, który gości zaprosił i nawet szklanki wody nie podał 😉 Tak że przywołuję się do porządku i już do stołu nakrywam.

Bo wbrew blogowej ciszy w naszym życiu rodzinnym całkiem sporo się działo. Z atrakcji „zewnętrznych” czyli tych uprawianych poza domem na szczególną uwagę oraz polecenie zasługują: wyprawa do kina na „Wilka w owczej skórze”, pieczenie pierników w CH Alfa

IMG_20161204_133821.jpg

przejazd kołem widokowym po raz pierwszy w świątecznej scenerii

IMG_20161203_125221.jpg

IMG_20161203_124534.jpg

udział w świątecznej sesji fotograficznej, której profesjonalne efekty dopiero przed nami

IMG_20161203_112932.jpg

oraz przedstawienie „Disney on Ice”, choć to ostatnie już jedynie jako propozycja w kontekście przyszłego roku.

IMG_20161128_201649.jpg

Tak to w wielkim skrócie listopad u Testerów wyglądał.

Z aktualnych propozycji weekendowych na uwagę zasługują szczególnie dwie. Pierwsza to niedzielny koncert w Pałacu Opatów w Oliwie pod hasłem „Choinka, zielona choinka”. Testerzy byli w zeszłym roku, więc ten mogę śmiało polecić. W sali muzycznej pałacu o godzinie 12:00 w niedzielę (11.12) rozpocznie się świąteczny koncert muzyczny dedykowany przede wszystkim dzieciom. Oprócz świątecznych standardów będą też tańce, zabawy, a nawet Święty Mikołaj ponoć ! No i my będziemy.

Niespodziankę na ten weekend przygotowała również sieć kin Helios. Przez cały weekend bilety na wszystkie filmy po 12 zł. Testerka obstawia „Vaiana. Skarb Oceanu”. Nie wiem tylko co Tester na to i czy zdołamy wypracować jakiś mniej „dziewczyński” kompromis.

Pozostałe atrakcje to jedna wielka inwazja Mikołajów. Jeśli ktoś lubi i czuję się na siłach stawić czoło śnieżynkom, dzwoneczkom, pierniczkom to każda galeria handlowa w ten weekend będzie miejscem, gdzie można będzie nie tylko spotkać panów w czerwonych czapkach, ale też piec pierniki (CH Alfa) lub już upieczone własnoręcznie udekorować  (CH Przymorze, wersja dla mniej cierpliwych). Dla tych, którzy liczą kalorie i unikają słodyczy – w GH Metropolia w weekend w godzinach 12-18 będzie można dekorować bombki, posłuchać kolęd w wykonaniu dzieci oraz wziąć udział w świątecznych konkursach.

Propozycje dla bardziej wybrednych oraz tych, którzy świąteczne prezenty zdążyli już zakupić i mogą sobie pozwolić na unikanie galerii to teatr (Miejski w Gdyni – „Królowa Śniegu”, Miniatura w Gdańsku – „Magiczne święta Malwiny”, Blokowisko w Gdańsku – „Bałwanek i gorący piecyk”, Teatr w Oknie – „Szczęśliwe miasteczko”) oraz świąteczne zajęcia w EduParku w Gdańsku.

W przypadku gdyby pogoda okazała się łaskawa i oszczędziła nam silnego wiatru i deszczu to warto jak co roku odwiedzić Jarmark Bożonarodzeniowy na Targu Węglowym w Gdańsku. Asortyment niezmiennie taki sam, karuzela również, ale klimat – piękne oświetlenie oraz wirujące nad głowami koło widokowe – w tym roku naprawdę wyjątkowy. Jeśli chodzi o przejazd kołem widokowym to zajmuje około kwadransa, w trakcie którego koło wykonuje cztery obroty z kilkoma przystankami na podziwianie panoramy. Testerka była wprawdzie zawiedziona, że kabina nie wykonuje obrotów tudzież innych ewolucji, ale przejazd godny jest polecenia. Dzieci do lat 3 gratis, bilet ulgowy 15 zł, normalny 25 zł.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s