Trzy, dwa, jeden … WAKACJE !

Gdynia została w tym roku wybrana przez nas jako miejsce wspólnej rodzinnej inauguracji sezonu letniego 2016. I to wcale nie przypadkiem, tylko z prawdziwego sentymentu, jako że jest to miejsce nie tylko narodzin Testera, ale też miasto, w którym przez kilka lat mieszkaliśmy.

Gdyni nikomu reklamować nie trzeba, bo jest marką samą w sobie, do tego lubianą i powszechnie znaną. Z racji ciekawej historii, pięknego usytuowania, niezliczonych tras spacerowych oraz szczególnie cenionego przez nas scentralizowania, dzięki któremu umawiając się z kimś „w centrum”, mieliśmy zawsze pewność, że mamy na myśli dokładnie ten sam rejon miasta. Zazwyczaj okolice Bulwaru Nadmorskiego oraz sławetną rzeźbę ryb w pobliżu „Kontrastu”, która to zresztą była przez długie lata miejscem inauguracji większości spotkań towarzyskich na tak zwanym „wolnym powietrzu”. W Gdańsku to się jednak rzadziej zdarza, a Neptun jest mimo wszystko w tym kontekście o wiele mniej popularny.

Gdynia za nasz entuzjazm i pewność wyboru nie odwdzięczyła się niestety w ten weekend jakąś spektakularnie piękną pogodą, ale jak to się zwykle mawia – przynajmniej nie padało. Choć kilka razy było już naprawdę blisko.

W tych właśnie nieprzewidywalnych okolicznościach pogody udało nam się zwiedzić ORP „Błyskawica”, gdzie oczywiście machnęłyśmy sobie z Testerką selfie. A co tam !

IMG_20160626_145144.jpg

O część edukacyjną zadbał Tata.

IMG_20160626_143933.jpg

Nasze kolejne kroki zwróciliśmy w kierunku Koła widokowego, gdzie Testerka postawiona przed decyzją o wejściu na pokład gondoli, w ostatniej chwili salwowała się ucieczką na pobliski plac zabaw. W towarzystwie taty oczywiście. Wytrwali najodważniejsi czyli ja i mój odwieczny towarzysz Tester. Z porad praktycznych dla osób wybierających się na owo koło – proponuje celować w pogodę raczej mało albo wręcz bezwietrzną, bo nieźle nas tam z Testerem wybujało. No ale humory dopisywały.

IMG_20160626_160635.jpg

IMG_20160626_161314.jpg

Kolejny punkt rekreacyjny na naszej niedzielnej mapie gdyńskiej to oczywiście plac zabaw na śródmiejskiej plaży. Ilekroć tam jesteśmy, nie ma możliwości opuszczenia go wcześniej niż po godzinie. Pomaga propozycja zakupu gofrów z truskawkami, a przy super pogodzie lodów lub też perspektywa wymoczenia nóg w morskiej wodzie. Zalecane jest zabranie odzieży na zmianę, aby uniknąć choćby takiej kłopotliwej sytuacji jak ostatnio, kiedy to Tester wracając do domu w windzie konfidencjonalnym tonem zwrócił się do naszego sąsiada „a wie pan, że ja nie mam majtek ?” 😉

Tak że Gdynię do spacerowania szczerze polecamy ! Do oglądania z Koła widokowego również.

IMG_20160626_161226.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s