Smart Hotel Garnizon. Czyli pomysłowy obiad z przygodami

Bywają dni, które z racji wielu różnych czynników nie nastrajają do własnoręcznej produkcji obiadu. Są też i takie dni, które z powodu nieobecności jednego z rodziców w połączeniu z nazbyt absorbującą aktywnością dzieci wręcz odstręczają od tego rodzaju kulinarnych wyzwań. Ostatnio i nam przytrafiła się taka niedziela. Aby sprawę jeszcze bardziej skomplikować, był to dzień z niezbyt zachęcającą do spacerów pogodą.

Chcąc połączyć dwie sprawy albo jak kto woli „upiec dwie pieczenie na jednym ogniu” ;-), czyli nakarmić i przewietrzyć Testerów, postanowiłam postawić na turystykę pieszą ze wskazaniem na najbliższe okolice. Czyli – Testowanie Garnizonu.

IMG_20160424_173143

Latami wyczekiwany przez mieszkańców Garnizonu plac zabaw funkcjonował wtedy jeszcze nie do końca legalnie, ale możliwe było już przetestowanie zjeżdżalni oraz huśtawki, a pozostałą część swojej energii Testerzy wytracali na pobliskim linarium oraz trampolinie. Po około 30 minutach zimny wiatr na szczęście;-) zaczął nawet im dokuczać, więc postanowiliśmy wyruszyć w dalszą drogę. Wtedy też przypomniałam sobie o hotelu znajdującym się w bardzo bliskim sąsiedztwie placu zabaw, a dokładniej restauracji już dawno mi polecanej przez jedną z koleżanek.

I tak oto znaleźliśmy się we wnętrzu niewidocznej z ulicy Słowackiego, gdyż położonej na poziomie -1 restauracji Smart Hotel Garnizon (ul. Słowackiego 3, nieopodal Galerii Bałtyckiej), wyposażonej w kącik zabaw dla dzieci. Taki z książkami, materacem i ścianą w postaci olbrzymiej tablicy idealnej do malowania kredą. Alleluja! Odetchnęłam z ulgą, a nadzieja na spokojne spożycie obiadu zagościła w sercu moim.

IMG_20160424_165433.jpg

Zacznę od jedzenia. Jest to restauracja hotelowa, więc bez jasno określonej kategorii typu „serwujemy tylko makarony”, „u nas tylko chińszczyzna” albo „raj dla wielbicieli owoców morza”. Jest to raczej miejsce stworzone z myślą o osobach o przeróżnych kulinarnych gustach, a menu skonstruowane tak, aby każdy z nich mógł tam coś dla siebie znaleźć. Ja znalazłam burgera z kurczakiem oraz mnóstwem zieleniny, którego mogę śmiało polecić.

IMG_20160424_160122.jpg

Dziecięce menu istnieje również i standardowo zawiera: frytki z kurczakiem (ewentualnie rybą), naleśniki oraz makaron.

IMG_20160424_160206.jpg

Aprobatę Testerów zyskały dwie pierwsze pozycje, niestety jedna z nich – dziecięca wersja spaghetti kompletnie się nie przyjęła podczas konsumpcji. Drobny makaron kształcie gwiazdek podany z sosem pomidorowym nie prezentował się dobrze i chyba też nie najlepiej smakował. Hitem okazała się za to zamówiona przeze mnie zupa krem z pomidorów podana z oliwą i świeżym pieczywem, która w błyskawicznym tempie była przez Testerów pochłaniana. Wielki plus dla pana kelnera za wyrozumiałość oraz nielimitowane dostawy pieczywa 😉

IMG_20160424_161516.jpg

Ceny – średnie, czyli nie odbiegające od innych trójmiejskich miejsc obiadowych. Dodatkowo atrakcja to zewnętrzna winda, która zafascynowała Testerów oraz czyste i obszerne toalety, które od kiedy zostałam matką również zaczęłam brać pod uwagę w osobistych rankingach.

Reasumując wizytę oceniamy jako udaną, a miejscówkę śmiało polecamy jako alternatywę dla domowego obiadu, kiedy okoliczności nie sprzyjają kulinarnym wariacjom, a do Wrzeszcza mamy blisko.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s