Gdyński Experyment

W sumie plan był taki, aby pojawić się tam później nieco, kiedy już szanse na to, że Testerzy podejdą do tematu i samej wizyty z należytą powagą będą większe. Okazało się jednak, że zakupiony w ramach oferty z Groupona bilet rodzinny do Centrum Nauki Experyment w Gdyni zaskoczył nas krótszą niż spodziewana datą przydatności do użycia, a zeszła niedziela gorszą od sobotniej pogody. I w tych oto okolicznościach przyrody owy bilet spadł nam niczym z nieba, uwalniając tym samym od konieczności poszukiwania awaryjnych rozwiązań na w miarę przyjemne i absorbujące Testerów spędzenie wolnego dnia.

IMG_20160409_120436.jpg

Wyruszyliśmy skoro świt, zaraz po spożyciu śniadania oraz dopełnieniu całej naszej porannej domowej procedury z udziałem Testerów (czyli u nas – jakoś przed 10 rano ;)) i był to fantastyczny pomysł. Miejsc parkingowych nie brakowało, a zwiedzanie i zabawa albo przynajmniej jej pierwsza połowa odbywały się przy naprawdę niewielkim ludzkim obłożeniu. Potem z każdym kwadransem ruch i hałas ulegały natężeniu, tak że nawet nie chcę myśleć o tym jak wyglądają tam deszczowe weekendowe popołudnia. Jeśli miałabym doradzić, to zdecydowanie polecam wizytę rano.

IMG_20160409_121706.jpg

 

IMG_20160409_124916.jpg

IMG_20160409_124627.jpg

Na pobyt w Experymencie warto przeznaczyć jakieś 2-3 godziny, bo sala jest bardzo duża, atrakcji jeszcze więcej i większość z nich absorbuje dziecięcą uwagą na znacznie dłużej niż jedną chwilę. Odnośnie wieku – 5-6 lat to raczej takie minimum, przy założeniu że dziecko ma nie tylko świetnie się bawić (jak Testerka), ale też wejść głębiej w pewne tematy, pobawić się nauką, pomyśleć. Tester sam czyli bez siostry pewnie z tej wizyty więcej by wyniósł, bo po pół godzinie jej szaleństwo i entuzjazm w testowaniu świata wzięły górę nad ciekawością i tęsknotą za jego głębszym eksplorowaniem i zgodnie przerzucili się na rozrywki bardziej przyziemne chociaż umieszczone niepokojąco wysoko czyli zjeżdżalnię w kształcie grzyba. No i to zapamiętali najbardziej. Wielkiego grzyba, trzęsienie ziemi, które musiałam z nimi przeżyć trzy razy oraz wielką miskę pełną żelastwa i magnesów.

IMG_20160409_135934.jpg

 

Osobiście trochę żałuję, że nie mogłam w pełni oddać się odkrywaniu tam tajemnic świata, bo spora część tematów podana jest w tak interesujący sposób, że sama bym się pobawiła. Czyli jest powód, aby w przyszłym roku wrócić.

IMG_20160409_133214.jpg

Z porad praktycznych: polecam wizytę w godzinach porannych, z własnym prowiantem, wolnymi obiema rękami dla wygody oraz wielkim głodem wiedzy o świecie. Miejsce z cała pewnością warte odwiedzenia. Polecam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s