A na długi weekend polecam …

… sporo atrakcji.

Ale zanim skupię się na szczegółach, pozwolę sobie na zamieszczenie małego dementi. Nie, nie wyjechaliśmy z kraju, nie odcięto nam prądu i nie znudziło nas dzielenie się refleksjami z testowania świata. Żyjemy, mamy się dobrze, tylko  z  czasem ostatnio było słabo i nawet ja, której pojawienie się dzieci nieprawdopodobnie wręcz wydłużyło i organizacyjnie usprawniło czas dobowy, miałam przejściowe problemy z pogodzeniem wszystkich swoich życiowych ról. Aktualnie jesteśmy już zdrowi, w komplecie, za oknem słońce, więc cóż … wiosenną edycję testowania świata uważam za otwartą.

IMG_20160403_124419

A na weekend polecam przede wszystkim atrakcje na powietrzu, z dostępem słońca i jodu. Sobota (30.04) oferuje nam atrakcje w Parku Reagana w Gdańsku (ul. Piastowska), gdzie w godz. 12-17 odbędzie się Edukacyjny Piknik Rodzinny. Czyli możliwość wspólnego spędzenia czasu z dzieckiem, skorzystania z przewidzianych przez organizatora atrakcji, a także odwiedzenia znajdującego się nieopodal uwielbianego przez Testerów placu zabaw. Jedynym, co może nas powstrzymać jest deszcz, ale już w piątek zaczniemy zaklinać pogodę 😉

Jedną z alternatywnym metod spędzania wolnego czasu na ewentualną (tfu tfu odpukać) niepogodę jest wycieczka do gdańskiego Loopy’s World, gdzie z okazji „majówki” czekać mają na dzieci specjalne atrakcje, również te cenowe. Powietrza świeżego tam niewiele, słońca wcale, ale dzieciakom się podoba.

Kolejne atrakcje outdoorowe to wizyta na nie wszystkim znanej jeszcze wrzeszczańskiej Podleśnej Polanie, gdzie jest pięknie, zielono, są miejsca na zorganizowanie prawdziwej „majówki”, no i jest plac z najprawdziwszą tyrolką ! Polecam szczególnie gorąco !

Warto również odświeżyć sobie zapomnianą nieco przez okres zimowy niewątpliwą wielką trójmiejską atrakcję czyli ZOO. Od 1 maja swoje podwoje otwiera też Małe Zoo czyli karmienie owieczek, baranków, kóz oraz naszej ulubionej lamy o imieniu Dzidek.

Jest też dobra informacja dla miłośników wodnych środków lokomocji – od niedzieli (1.05) rozpoczynają kursowanie tramwaje wodne. Cena biletów nie zmieniła się od zeszłego roku, tramwaje na pierwszy rzut oka również, ale jest to naprawdę fajny sposób dotarcia np. na Westerplatte, gdzie również miejsca do spacerowania i zwiedzania jest sporo. Rozkład jazdy tramwaju dostępny jest na internetowej stronie ZKM Gdańsk.

Również Gdynia i Sopot nie zapomniały o małych mieszkańcach. Tam też atrakcje, z których szczególnie zainteresowała nas „Majówka przy Bulwarze” (szczegóły na http://www.trojmiasto.pl) z dużą ilością stref rekreacyjnych, artystycznych i gastronomicznych, które dostępne będą przez cały długi weekend tj. w dniach 30.04 – 3.05.

Życzymy wszystkim miłego weekendu i fantastycznej pogody !

 

Reklamy

Gdyński Experyment

W sumie plan był taki, aby pojawić się tam później nieco, kiedy już szanse na to, że Testerzy podejdą do tematu i samej wizyty z należytą powagą będą większe. Okazało się jednak, że zakupiony w ramach oferty z Groupona bilet rodzinny do Centrum Nauki Experyment w Gdyni zaskoczył nas krótszą niż spodziewana datą przydatności do użycia, a zeszła niedziela gorszą od sobotniej pogody. I w tych oto okolicznościach przyrody owy bilet spadł nam niczym z nieba, uwalniając tym samym od konieczności poszukiwania awaryjnych rozwiązań na w miarę przyjemne i absorbujące Testerów spędzenie wolnego dnia.

IMG_20160409_120436.jpg

Wyruszyliśmy skoro świt, zaraz po spożyciu śniadania oraz dopełnieniu całej naszej porannej domowej procedury z udziałem Testerów (czyli u nas – jakoś przed 10 rano ;)) i był to fantastyczny pomysł. Miejsc parkingowych nie brakowało, a zwiedzanie i zabawa albo przynajmniej jej pierwsza połowa odbywały się przy naprawdę niewielkim ludzkim obłożeniu. Potem z każdym kwadransem ruch i hałas ulegały natężeniu, tak że nawet nie chcę myśleć o tym jak wyglądają tam deszczowe weekendowe popołudnia. Jeśli miałabym doradzić, to zdecydowanie polecam wizytę rano.

IMG_20160409_121706.jpg

 

IMG_20160409_124916.jpg

IMG_20160409_124627.jpg

Na pobyt w Experymencie warto przeznaczyć jakieś 2-3 godziny, bo sala jest bardzo duża, atrakcji jeszcze więcej i większość z nich absorbuje dziecięcą uwagą na znacznie dłużej niż jedną chwilę. Odnośnie wieku – 5-6 lat to raczej takie minimum, przy założeniu że dziecko ma nie tylko świetnie się bawić (jak Testerka), ale też wejść głębiej w pewne tematy, pobawić się nauką, pomyśleć. Tester sam czyli bez siostry pewnie z tej wizyty więcej by wyniósł, bo po pół godzinie jej szaleństwo i entuzjazm w testowaniu świata wzięły górę nad ciekawością i tęsknotą za jego głębszym eksplorowaniem i zgodnie przerzucili się na rozrywki bardziej przyziemne chociaż umieszczone niepokojąco wysoko czyli zjeżdżalnię w kształcie grzyba. No i to zapamiętali najbardziej. Wielkiego grzyba, trzęsienie ziemi, które musiałam z nimi przeżyć trzy razy oraz wielką miskę pełną żelastwa i magnesów.

IMG_20160409_135934.jpg

 

Osobiście trochę żałuję, że nie mogłam w pełni oddać się odkrywaniu tam tajemnic świata, bo spora część tematów podana jest w tak interesujący sposób, że sama bym się pobawiła. Czyli jest powód, aby w przyszłym roku wrócić.

IMG_20160409_133214.jpg

Z porad praktycznych: polecam wizytę w godzinach porannych, z własnym prowiantem, wolnymi obiema rękami dla wygody oraz wielkim głodem wiedzy o świecie. Miejsce z cała pewnością warte odwiedzenia. Polecam.

Free Time Festiwal 2016

Czyli taki nasz „biforek” przed nową, wiosenno – letnią edycją testowania świata. Poza tym bank pomysłów oraz galeria inspiracji. W hali Amber Expo. W weekend, 2-3 kwietnia 2016 roku.

Oprócz kilku minusów, które zawsze towarzyszą tego rodzaju imprezom czyli duchota, hałas oraz tłumy ludzi, impreza ta ma absolutnie same plusy i powinna być organizowana częściej oraz reklamowana lepiej, bo nawet my, nieustraszeni poszukiwacze trójmiejskich atrakcji i przygód, na wzmiankę o trwającym festiwalu natknęliśmy się dopiero w niedzielny poranek, który był zarazem ostatnim dniem tej imprezy.

Fantastycznie było w jednym miejscu znaleźć tyle propozycji spędzenia wolnego czasu, tyle doskonałych pomysłów na rozrywkę oraz tyle inspiracji. Bo wystawców było bez liku, a wśród nich przewaga tych, którzy w swojej ofercie posiadali również propozycje dla dzieci. Wybierać można było w hotelach, agroturystyce, wydawnictwach książkowych dla dzieci, wycieczkach, rowerach, zabawkach, koloniach, obozach … Poza tym sztuczna plaża, kajaki, basen z kulkami, ścianka wspinaczkowa, a nawet karuzela.

Było kreatywnie,

IMG_20160403_114508.jpg

smacznie,

IMG_20160403_115800.jpg

wesoło,

IMG_20160403_121925.jpg

zgodnie,

IMG_20160403_124419.jpg

a konie były mechaniczne,

IMG_20160403_132722.jpg

sztuczne,

IMG_20160403_132333.jpg

i kilka takich „spokojnych” (cyt. Testerka) zwierząt też było.

IMG_20160403_134133.jpg

Wyszliśmy stamtąd po 3 godzinach, z lekkim bólem głowy oraz ciężką torbą pełną materiałów, które będą naszą inspiracją w dalszym testowaniu świata. Rąbka tajemnicy będziemy uchylać stopniowo.

IMG_20160408_064407.jpg

No i w tej chwili to już tylko pozostaje nam na kolejną edycję zaprosić zainteresowanych.

 

Niech żyje wolność, wolność i swoboda …

Nie sądziłam, że kiedyś to powiem. Albo może i sądziłam, ale optymistycznie zakładałam, że będę już wtedy „stara”, więc jakoś mi to ujdzie. A teraz jestem w kropce, bo stara się jeszcze nie czuję, a jednak powiem – jednym z największych zagrożeń czyhających na nasze dzieci zaraz obok spraw oczywistych czyli chorób, agresji, złych ludzi, przetworzonej żywności, zanieczyszczonej atmosfery, gier komputerowych i telewizji dawkowanych w nadmiarze jest … wolność. Wolność zbyt szeroko i dosłownie rozumiana, która w konsekwencji rodzi chaos, zaburza proces wychowawczy, a z rodzica, który brew pokusom i panującej modzie decyduje się na monarchię kosztem demokracji czyni … no może nie potwora, ale relikt zamierzchłych czasów. A czemuż to taka refleksja w ten piękny wiosenny dzień mnie naszła ? Już wyjaśniam.

Siedziałam sobie w Ikea ostatnio, sama, bez dzieci, tylko z kawą i sałatką. Środek tygodnia, środek dnia, dla wielu dzień jak zawsze, dla mnie święto. Święto świętego spokoju i niczym niezmąconego posiłku. Uwagę moją przykuła dziewczynka, na moje oko 4-5 letnia spacerująca tuż nad głowami bawiących się dzieci po barierce okalającej mini plac zabaw na terenie restauracji. A może nawet bardziej uwagę moją przykuł niczym niezmącony spokój jej matki, a nawet zaryzykowałabym twierdzenie, że … duma. Już miałam nadzieję, że jest z Norwegii albo Szwecji, gdzie model wychowania od pokoleń jest inny, ale niestety nie, odezwała się po polsku. „Dla mnie w wychowywaniu dzieci najważniejsza jest wolność – powiedziała do siedzącej z nią kobiety, może siostry, może koleżanki. Wolność i taka … swoboda decydowania, wybierania, uczenia się na błędach. X (tu padło imię dziewczynki) o wszystkim decyduje sama. Jeśli ubiera spódniczkę zamiast spodni a jest zimno, to zmarznie. Jak wejdzie gdzieś i spadnie, to ją będzie bolało. Wiesz … – ciągnęła dalej – czasy dyktatury wychowawczej skończyły się lata temu. Teraz dzieci wychowuje się … inaczej.”

I to był taki moment, kiedy jednak poczułam się stara i doszło do mnie, że nie rozumiem świata i zachodzących tu przemian, albo może to niektórzy rodzice czegoś tu nie rozumieją i dali się tej nowej modzie ponieść niczym modzie na kalosze Hunter.

Testerzy też mają możliwość wyboru. Wyboru między jeansami a spodniami od dresu, między bananem a jabłkiem, bajką o Dorze albo o Reksiu. Pytamy ich gdzie chcieliby pójść na spacer, porysować czy potańczyć, ale na tym się ich aktualna wolność i swoboda kończą. Czy powinnam czuć się w tej sytuacji dyktatorem, reliktem zamierzchłych czasów ? Nie bardzo. Bo jestem absolutnie przekonana, że nie zwichnie się psychiki dziecka tym, że pójdzie do przedszkola w spodniach a nie w piżamie, posprząta pokój zamiast medytować na kanapie albo zabroni mu się robić czegoś, czego robić nie wypada po prostu, albo co zagraża innym. I naprawdę nie zburzy jego poczucia wartości jeśli każdej absolutnie każdej decyzji nie będziemy przez kwadrans omawiać i prowadzić negocjacji. Tak że sorry Testerzy, ze mną akrobatyki w Ikea nie będzie. Bo mimo wszystko to ja tu rządzę. Trudno, mogę być niemodna jak spodnie dzwony tej wiosny. Jakoś to zniosę.

Idąc tym tropem dalej – podobnie będę o Testerów i ich psychikę spokojna jeśli w szkole będą mieli dzwonki na przerwę, jasno określone zasady, a do pana z matematyki będą mówili „proszę pana”, a nie Zbyszku albo „hej Stefan”. Na szczęście ten etap to dopiero przede mną … No i ratunek w tym, że moda lubi wracać, więc może ta na zdrowe zasady wychowania też do tego czasu powróci.

DSC_0733.JPG