Zasady. Temat drażliwy.

Czyli jak wychowywać, kiedy z katalogu dostępnych narzędzi oraz środków prowadzących do celu, pozostaje tylko rozmowa. Rozmowa o zasadach przeważnie. Czas działania rozmowy na rozmówców – jakiś kwadrans. No może pół godziny czasem.

Każdy rodzic pewnie przed taką ścianą staje. Ścianą ograniczeń samemu sobie narzuconych w sposób absolutnie świadomy. Bo z jednej strony każdy chce w odpowiedni sposób dzieckiem pokierować, aby do celu dotarło wyposażone w katalog cech pożądanych, takich jak siła woli, pewność siebie, ciekawość świata, empatia itp. itd, a zarazem wie, że aby cudu tego dokonać, dysponuje tylko słowem. Tak mało i tak dużo zarazem.

Złotych rad na razie nie będzie, bo sama ciągle szukam. Recept z książek też nie, bo jak trzeba, to i tak się nie działają. Notkę zamieszczam jako ślad, że też się borykam i że w naszym kolorowym życiu z testerami nie zawsze dominuje różowy. A jako, że koniec roku to czas formułowania postanowień na ten nadchodzący nowy, to u nas w planach – praca nad zasadami właśnie. Czyli czuję, że sporo się w tym 2016 roku nagadamy. O postępach mam nadzieję też poinformujemy.

A tak na koniec, żeby mimo wszystko optymizmem powiało, mam namacalny dowód na to, że czasem pozorny brak zasad sam rodzi zasady. A mianowicie – nie mamy w domu ścisłych zasad dotyczących spożycia słodyczy, słodkich piątków „no limit” i innych wynalazków, a testerzy przyzwyczajeni są do tego, że jeśli proszą o coś słodkiego, to w rozsądnej ilości i adekwatnym czasie rzecz taką dostaną. Czyli taki … brak zasad. Rezultat – testerzy nigdy nie rzucają się na słodycze i nigdy nie jedzą ich w nadmiarze, a obdarowani słodkościami, zawsze zgodnie przynoszą je do kuchennej szafki z informacją „na później”, często w osłupienie wprawiając tym publikę. Pytana czasem „jak ty to robisz?”, skromnie milczę.

I tak oto pozorna anarchia zrodziła zasadę. Zasadę, że nie objadamy się słodyczami. Pierwsza nasza zasada, z której przestrzeganiem nie mamy problemu. Zachęcona sukcesem, rozszerzam program badawczy na inne obszary życia. Może się nawet na jakiś grant unijny załapię 😉

Zasada nr 2 – nie operujemy samodzielnie oświetleniem choinki. Prace nad jej wcieleniem … trwają.

IMG_20151222_170648.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s