Sea Park Sarbsk i Hotel Łeba

A było to tak … Sobotni poranek, podobnie jak dzisiejszy, do podróży nie nastrajał, a do radosnych podróży, to już wcale. Szczęśliwie jednak z każdym kilometrem dzielącym nas od domu, nastrój testerów wzrastał osiągając w końcu poziom możliwy do zaakceptowania. Pierwszym przystankiem był obiad w Sasinie w lokalu o nazwie „Sami swoi”, gdzie przemiła pani przyjęła nas domowym obiadem. Takim z rosołem, daniem głównym i kompotem z tradycjami. Na deser miejsca nie starczyło, więc każdy z testerów otrzymał na drogę paczuszkę z ciastkami własnego wypieku pani gospodyni. Miło było niczym w domu.

Sea Park Sarbsk też nam niespodziankę przygotował. Niespodzianką tą była awaria prądu, która skutecznie uniemożliwiła zwiedzanie wszystkich tych zakątków parku, których bez działania elektryczności zwiedzić się nie da. Gdybyśmy przybyli tylko z jednodniową wizytą, to nie ukrywam, że bylibyśmy rozczarowani głęboko. Na szczęście nasz pobyt zaplanowany był na dwa dni, a bardzo sympatyczna pani i tak wpuściła nas na spotkanie z fokami, a na pozostałą część atrakcji zaprosiła na dzień następny, czym niewątpliwie zapunktowała. W sumie nawet dobrze się złożyło, bo jakiś kwadrans po wejściu na teren parku zaczęła padać lekka mżawka, która z każdą chwilą wzmagała na sile, tak że Sarbsk opuszczaliśmy już w deszczu.

20151121_143005

20151121_143635

20151121_143211

Hotel Łeba zaskoczył nas bardzo dobrym położeniem oraz naprawdę sporym i przyjemnie urządzonym pokojem rodzinnym. Poza tym jest basen z całkiem dużym brodzikiem i ciepłą wodą, więc było oczywiste, że testerzy nie wyjdą stamtąd aż do kolacji. Poza tym pokój zabaw też całkiem duży, z zabawkami, basenem z piłeczkami, zjeżdżalnią, stołem do ping-ponga (i to z rakietkami i piłeczką!), więc czas upłynął nam szybko.

IMG_20151122_095904

IMG_20151122_095705

A do snu testerów na szczęście nakłaniać nie było trzeba. I wyjątkowo byli w tej sprawie zgodni.

20151121_215420.jpg

Niedziela byłą czasem relaksu, kiedy to po niespiesznym śniadaniu oraz spacerze po plaży

20151122_105112.jpg

20151122_105645.jpg

ponownie wyruszyliśmy w stronę Sea Parku z nadzieją, że panowie z elektrowni przywrócili do życia zwłaszcza oceanarium 3D, gdzie tester miał nadzieję zatrzymać się na dłużej. O godzinie 12 obejrzeliśmy pokaz karmienia i tresury fok, zwiedziliśmy dwa pirackie statki oraz małpi gaj też przeszliśmy cały.

Wycieczkę zgodnie uznaliśmy za udaną, jednakże Sea Park Sarbsk to zdecydowanie miejsce, które lepiej odwiedzać w okresie wiosenno – letnim, kiedy można w pełni cieszyć się zwiedzaniem, nie martwiąc zimnem i deszczem oraz więcej czasu spędzić na ciekawie urządzonym placu zabaw, zarówno tym na zewnątrz, jak i w środku jednego ze statków. Tylko foki w każdej porze roku są tak samo przyjazne i niezmiennie zadowolone z widoku gości.

20151122_112839.jpg

20151122_114628.jpg

20151122_115813.jpg

20151121_142830.jpg

Reasumując – Sea Park Sarbsk zdecydowanie wymaga ponownego odwiedzenia. Ideałem będzie połączenie tej wyprawy z wycieczką do Parku Dinozaurów w Łebie oraz wizytą w drodze powrotnej na strusiej farmie w Kniewie. Tak że wiosną przyszłego roku wyruszamy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s