Akwarium Gdyńskie

jako antidotum na nudę w deszczowy weekend. Testerom się podobało. Najbardziej … głaskanie ryb, ale o tym za chwilę.

Pod Akwarium Gdyńskim łatwo jest zaparkować i to pod samymi drzwiami prawie, a to niezwykle ważna informacja w kontekście ewentualnych wypraw w jesienne weekendy. Można też oczywiście przyjść pieszo, robiąc sobie po drodze przystanki na oglądanie wojennych okrętów i innych zacumowanych w pobliżu jednostek pływających. Nas pogoda nie rozpieszczała, więc wybraliśmy opcję „szybki transfer”.

IMG_20151018_113105IMG_20151018_115559

(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

Wnętrze Oceanarium niewiele się zmieniło od ostatniej mojej tam bytności w czasach szkolnych, ale na testerach wywarło całkiem przyjazne wrażenie. Obsługa bardzo miła i pomocna. Sympatyczna pani wpuszczająca zwiedzających widząc mnie z dwójką maluchów sama zaproponowała, że wypuści nas tą samą drogą czyli prosto do auta, bez konieczności korzystania przez nas z oficjalnego „wyjścia” i obchodzenia dookoła budynku w deszczu. Miłe to i pozostawia w pamięci dobre wrażenie.

IMG_20151018_112132IMG_20151018_115206
(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

Kierunek zwiedzania określony jest odgórnie chociaż lepszym słowem byłoby oddolnie, bo zaczynamy od I piętra (akwaria z rybami), a następnie przechodzimy wyżej czyli II i III piętro, gdzie mamy do czynienia na przemian z rybami żywymi i sztucznymi, wypchanymi ptakami i innymi cudami natury wodnej. Po drodze trochę edukacji dla odrobinę starszych dzieciaków, no i w końcu „sala mokra” czyli raj dla maluchów, gdzie można dotykać ryby pływające w specjalnie przystosowanych do tego zbiornikach, albo chociaż rączki sobie pomoczyć (wersja dla mniej odważnych czyli dla testerki).

IMG_20151018_120757(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

W temacie udogodnień dla dzieci na uwagę zasługuje przede wszystkim możliwość wypożyczenia specjalnego wózka, w którym podróżując po salach maluch doskonale widzi wszystkie cuda natury w akwariach i nie ma potrzeby każdorazowego podnoszenia go na rękach. My nie skorzystaliśmy, bo byłam jedna a testerów dwóch, a nie chciałam psuć dobrej zabawy ewentualnymi walkami o czas i kolejność podróżowania w wózku 😉 Problemów z transportem wózka nie ma, bo jest całkiem duża i sprawnie działająca winda. W toalecie jest również przewijak dla maluszków.

IMG_20151018_113945IMG_20151018_113710

(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

Na uwagę zasługuje elektroniczny system oprowadzania gości czyli możliwość wypożyczenia urządzenia, dzięki któremu w zwiedzaniu towarzyszy nam ze słuchawek głos przewodnika.Dostępna jest zarówno wersja dla dorosłych, jak i dla dzieci, gdzie ścieżka głosowa skonstruowana jest w formie przyjaznej dla ucha bajki.

Zwiedzenie całego Akwarium Gdyńskiego zajęło nam ok. 1 godziny, a testerzy ani przez chwilę nie nudzili się w czasie tej wyprawy. Ciesze się, że w końcu tam dotarliśmy, bo gdyńskie Oceanarium to trochę takie coś, o istnieniu czego każdy wie, ale bywają tam przeważnie tylko turyści. Miejscowym jakoś ta atrakcja umyka, a szkoda, bo naprawdę warto tam zajrzeć.

Akwarium Gdyńskie – czynne 7 dni w tygodniu, w godz. 10 – 17 (sezon zimowy), bilety – 24 zł i 16 zł (ulgowy), dzieci do lat 4 gratis. Wypożyczenie urządzenia e-guide – 2 zł.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s