Kreatywnym być

nie zawsze trzeba. Czasem trzeba na tą kreatywność własnym dzieciom po prostu pozwolić i jedynie z daleka się przyglądać, ale o tym zaraz.

Tak jak sroga zima jest trudna dla bezdomnych kotów, tak chłodna i długa jesień jest trudna dla udomowionych dzieci, a jeszcze trudniejsza dla ich umęczonych rodziców. W ruch idą planszówki, książeczki, bajki, puzzle, kolorowanki, kredki, plastelina a nawet nożyczki, które może i niezbyt bezpieczne (w rękach testerów przynajmniej) ale w połączeniu z kartkami, materiałem czy bibułą zajmują małe rączki na całkiem długą chwilę. Poza tym bawimy się w sklep, pozwalamy się szarpać za włosy aż do początków wyłysienia w ramach wizyt u małego fryzjera i po 10 razy kupujemy cebulę i 6 jajek w sklepiku pod stołem i … popełniamy w tym wszystkim błąd. Błąd nadmiaru uwagi. Jest w tym sporo prawdy, mimo że kiedy usłyszałam o tym po raz pierwszy, odruchowo się nie zgodziłam. Potem przyszedł czas na refleksję.

Bo wychodzi na to, że uwagę – tak jak słodycze i inne przyjemności – też trzeba z wyczuciem dzieciom miarkować, ucząc je przy tym, że można a czasem nawet trzeba bawić się również samemu albo z rodzeństwem i że taka zabawa też może być fajna a bywa nawet ciekawsza od tej z mamą i tatą. Przykład ? Małą dziewczynką będąc, taką odrobinę tylko starszą od testerów, nagminnie bawiłam się z moim starszym o 3 lata bratem ciotecznym w dentystę i wspólnie odkryliśmy, że nic tak świetnie nie robi za plomby jak … kulki z chleba. Były też inne zabawy – w żołnierzy, w pojazd kosmiczny, w 4 pancernych … Gdzie byli wtedy moim rodzice ? Nie pamiętam, ale pewnie w drugim pokoju. Czy czułam się z tego powodu porzucona ? Nie sądzę, zabawa była przednia. Czy zrobiłam sobie krzywdę? No może raz zjeżdżając 4-kołowym rowerkiem ze schodów, ale poza tym żyję i mam się całkiem dobrze. Czy byłam w tamtym czasie szczęśliwa ? Ogromnie ! To dlaczego moich własnych dzieci do tego samego nie zachęcam ? Nie mam pojęcia. Kompletnie nie mam pojęcia.

A zatem – idzie nowe. Ruszam dziś z projektem „czas od  rodziców wolny”. Tylko nożyczki profilaktycznie schowam 😉

A oto i efekty

IMG_20151009_181953(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s