Z wizytą w oliwskim ZOO

Pisanie na blogu o oliwskim ZOO jako atrakcji Trójmiasta jest przedsięwzięciem dość ryzykownym i narażającym autora na zarzut pójścia na tzw. łatwiznę, bo czy jest choćby jedna osoba, która o istnieniu ZOO nie wie albo chociaż jeden raz w życiu tam nie była ? No właśnie, raczej nie. Tak sobie jednak myślę, że skoro mamy coś tak fantastycznego, to należy o tym mówić, pisać i co jakiś czas na nowo odkrywać.

Zelektryzowani wiadomością o mającym się rozpocząć o godz. 11.00 karmieniu fok połączonym z pokazem tresury medycznej, testerzy całkiem sprawnie i bez zbędnych dyskusji zapakowali się w niedzielny poranek do auta. Tuż za bramą ZOO przywitały nas dwa dorodne lwy, które nie dość, że mówiły po polsku, to jeszcze rozdawały prezenty.

IMG_20151004_104937IMG_20151004_110347

(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

Po foczym show testerzy, dla których oliwskie ZOO to znany już teren, ochoczo ruszyli w kierunku „Małego ZOO”  i swojej ulubionej mieszkanki – dostojnej lamy o imieniu Dzidek.

IMG_20151004_113339(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

Nakarmienie wszystkich owieczek, baranków, koziołków i królików zajęło nam jakieś 30 minut.Odnotowałam przy tym znaczący postęp w rozwoju testerów – po raz pierwszy dokładnie odrywali listki z gałązek („żeby  zwierzątek brzuchy nie bolały”), podczas gdy jeszcze wiosną posiłek serwowali im razem z gałęziami.

IMG_20151004_113252IMG_20151004_123840

(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

Z dwóch możliwych scenariuszy zwiedzania –  zgodny ze strzałkami lub zgodny z fantazją testerów – postawiliśmy na ten drugi, który miał wprawdzie pewne plusy (część trasy odbyliśmy w całkowitym osamotnieniu, a malutkiego kangurka mieliśmy na absolutną wyłączność),

IMG_20151004_121004IMG_20151004_121023IMG_20151004_121054

(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

ale też i niedogodności, bo niektóre miejsca odwiedziliśmy nawet po 3 razy, a żeby dostać się do tych nieodwiedzonych jeszcze zmęczeni testerzy po 2 godzinach biegania między płotami i klatkami wymogli na mnie wypożyczenie specjalnego wózka, którym potem podróżowali najpierw w duecie, a następnie solo na zmianę. Pogoda była piękna, słońce świeciło … Żyć, nie umierać, nawet ciągnąc ten wózek 😉

IMG_20151004_120141IMG_20151004_132823

(C) 3miastookiemmamy.wordpress.com

Po całej tej wyprawie czekała nas wielka atrakcja dla testerów, a mianowicie … meleks, który dowiózł nas pod sam parking. Przejęte i skupione miny testerów w trakcie transportu – bezcenne. Jedynie względy bezpieczeństwa stanęły na przeszkodzie w ich utrwaleniu.

Czas wycieczki – ok. 4 godziny na spokojne zobaczenie wszystkiego, ale można też i dłużej. Ceny biletów – normalny 20 zł., ulgowy 10 zł (dzieci do lat 4 gratis). Meleks (trasa parking – brama) – 6 zł za rodzinę. „Małe ZOO” – 2 zł za każde dziecko. Wózek – 10 zł (plus 10 zł kaucji, czas nieograniczony). Przejazd kolejką -w zależności od trasy – 9zł i 12 zł. WC (sprawa priorytetowa) – 2 zł./os. (dzieci do lat 4 gratis). Jest jeszcze Park linowy z atrakcjami również dla maluszków, ale nie testowaliśmy jeszcze, więc rekomendacji testerskiej jeszcze nie dajemy 😉 Ważna informacja – zarówno w kasie jak i na terenie ZOO płatność tylko gotówką.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s