„Tato, czy to też jest Pendolino ?”

To atrakcja nazwijmy to … awaryjna. Z cyklu takich, że trzeba było coś na szybko zorganizować na czas mojej nieobecności, a że działo się to krótko po tym, jak ten cud techniki trafił na tory, to padło na niego. A że dworce i pociągi od zawsze plasowały się wysoko w rankingu zainteresowań moich dzieci, to pomysł był to naprawdę dobry.

I tak oto w pewne popołudnie dwaj nasi testerzy zaopatrzeni w plecaki z wodą oraz prowiantem, a także książki (na wypadek gdyby podróż się dłużyła) w towarzystwie taty stanęli na peronie stacji Gdańsk -Wrzeszcz, gdzie bardzo przejęci z pewną taką nieśmiałością, która rzadko im się zdarza wsiedli do – jak stwierdził starszy tester – „kosmicznego pojazdu” o nazwie Pendolino, gdzie po zajęciu wskazanych na bilecie miejsc wyruszyli w podróż do stacji … Tczew.

Jak łatwo przewidzieć, podróż się nie dłużyła. Zanim zdążyli zjeść połowę prowiantu i zadać jakieś 80 pytań, pojawiła się stacja Tczew i konieczność wysiadki. W Tczewie chwila przerwy, ale też się nie dłużyło (ruchome schody), no i ponowne wejście do pociągu, takiego już z innej epoki (niezbyt czystego i z nieczynnym WC) i trasa powrotna do Gdańska. No i pytanie testera, które do łez rozbawiło pasażerów tego wehikułu -„tato, a czy to też jest Pendolino ??”

Stopień trudności – zerowy. Wymagany jedynie wcześniejszy zakup biletów. Koszty – ok. 40 zł za całą 3-osobową brygadę. Przeżycie dla dzieci – niezapomniane.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s